Wszystko zaczęło się pod koniec listopada 2001 roku. Mimo kilku wcześniejszych prób nie powstało dotychczas w Krakowie miejsce, gdzie regularnie spotykaliby się miejscowi scrabbliści. Wówczas to Bożena i Grzegorz Matysiakowie postanowili wzorem pasjonatów z innych miast założyć klub scrabblowy. Wybór miejsca rozgrywek padł na zaprzyjaźniony pub "The Ghost". Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę! Niemal od razu wytworzyła się specyficzna krakowska atmosfera, która utrzymuje się do dziś.

Pierwsze, historyczne spotkanie miało miejsce 29 listopada 2001 roku. Pojawili się na nim, poza założycielami, stanowiący do dziś podporę klubu Justyna Fugiel, Kamil Górka i Marcin Figiel. Nieco później na moment zajrzeli również weteran polskich scrabbli - Jerzy Matyasik oraz Renata Kowalska. Postanowiono, że spotkania odbywać się będą w czwartki o 17, co stało się później tradycyjnym terminem. Jako, że początkowo nie dysponował komputerem, decyzja czy zaakceptować dane słowo zapadała na podstawie tradycyjnego słownika, ewentualnie poparciem większości obecnych.

Wkrótce klub zaczęły odwiedzać kolejne osoby, co pozytywnie wpłynęło na rozwój klubowych rozgrywek. Pierwszymi debiutantami, którzy zjawili się w klubie zupełnie z zewnątrz byli Małgorzata Sulejewska i Dawid Boczoń. Przekonaliśmy się, że na dobre zaistnieliśmy na mapie scrabblowej i cieszyliśmy z każdej nowej osoby, która pojawiała się w progach klubu.

Wiosną 2002 roku do klubu zaczął przychodzić Łukasz Homa, który - jak większość - dowiedział się o jego istnieniu z Internetu. Łukasz miał własnego laptopa, co prawda dość starego, jednak pozwalającego na zainstalowanie i uruchomienie Oficjalnego Słownika Polskiego Scrabblisty. Ułatwiło to w znacznym stopniu przeprowadzanie zmagań klubowych.

Niebawem także Kamil, jako programista, wpadł na pomysł, by napisać program, który pozwoliłby w trakcie klubowych spotkań rozgrywać turniej. Tak też zrobił i 18 kwietnia 2002 roku rozegraliśmy pierwszy, rankingowy turniej klubowy. Program Kamila, wielokrotnie udoskonalany, zrobił błyskotliwą karierę wśród polskich klubów i jest używany przez większość z nich do dziś.

Dwunastego maja nasze środowisko zostało poruszone wiadomością o śmierci jednego z nas. Niespełna piętnastoletni Lech Rawski, nasz najmłodszy kolega, zginął tragicznie dwa dni wcześniej. W ceremonii pogrzebowej wzięli udział niemal wszyscy członkowie klubu. W imieniu scrabblistów wiązankę kwiatów złożył na grobie Zmarłego Dawid Boczoń.

24 listopada 2002 roku miała miejsce kolejna historyczna chwila. W hotelu Gromada w Warszawie, po pokonaniu w finałowym pojedynku aktualnego zdobywcy Pucharu Polski Szymona Fidzińskiego 3:2, Mistrzem Polski został Kamil Górka! Uczestnicy spotkań klubowych uczcili ten sukces symboliczną lampką szampana.

Pierwsza wersja naszej strony internetowej powstała w połowie 2003 roku. Był to kolejny krok naprzód, gdyż dzięki niej lepiej możemy się porozumiewać z naszymi klubowiczami. Istniały także próby utworzenia klubowego forum, które chwilami działało całkiem sprawnie. Może uda się je jeszcze rozruszać!

25 listopada 2004 roku obchodziliśmy podwójne święto - trzecią rocznicę założenia klubu oraz 100 turniej (nazwany z tego względu CenturIOOn). Tego dnia zaliczyliśmy najwyższą frekwencję w historii - aż 32 zawodników! Wygrał Tomek Ciejka, pokonując w finale Justynę Fugiel. W nagrodę otrzymał także okolicznościowy puchar.

Niestety, zaraz po tym przyjemnym wydarzeniu okazało się, że nasze miejsce spotkań czyli pub Ghost zmienia właściciela i będzie przechodzić długi remont. Pierwszy raz musieliśmy poszukać alternatywnego miejsca do gry (jak się okazało - nie ostatni!). Niestety, jak się później okazało, Ghost został zamknięty na dobre i przerobiony na hostel. Będziemy go zawsze ciepło wspominać!

Tymczasem dzięki Maćkowi Chmielowskiemu udało nam się rozegrać kilka kolejnych spotkań w gościnnej restauracji Polskie Jadło na Bieżanowie. Niestety jednak lokalizacja była na tyle niesprzyjająca, że wiedzieliśmy od razu, że nie uda nam się tam pozostać na stałe.

Przytomnością umysłu wykazali się Przemek Drochomirecki i Tomek Lempart, którzy załatwili nam możliwość grania w samym centrum Krakowa, w kawiarni Coffee Republic, która kiedyś wykazała zainteresowanie zorganizowaniem turnieju u siebie.

Coffee Republic kojarzymy głównie z pysznymi kawami i ciastami. Zabawiliśmy tam rok i osiem miesięcy, czyli niemało! Kiedyś jednak, kiedy pojawiliśmy się jak zawsze w czwartek w kawiarni, okazało się że nie możemy przeprowadzić turnieju ponieważ będzie tam wystawa. Nie chcieliśmy się rozchodzić i weszliśmy do kolejnego przypadkowego miejsca z brzegu, którym był pub Podium. I... zostaliśmy tam na równo dwa lata!

Po tymże czasie zdecydowaliśmy się na przenosiny do pubu El Duende (co znaczy Dobry Duch - prawie jak Ghost!), którego właściciel był znajomym Pawła Kowalskiego. Naprawdę świetnie nam się tam grało, ale po roku powtórzyła się "klątwa" Ghosta - El Duende zostało sprzedane, rozpoczął się remont, który przedłużał się ponad miarę. Nagle znów zostaliśmy zmuszeni do znalezienia nowego miejsca.

Przez kilka tygodni tułaliśmy się po różnych lokalach w Krakowie i nigdzie nie znaleźliśmy sprzyjających warunków. Dlatego też ostatecznie poszukaliśmy lokum w instytucjach kulturalnych i udało nam się zadomowić w Podgórskim Domu Kultury. Odtąd nasze spotkania zaczęły wyglądać zupełnie inaczej. Cisza, spokój, dobre światło (czyli warunki turniejowe), ale z drugiej strony niektórym brakowało atmosfery knajpki czy możliwości wypicia lub zjedzenia czegoś podczas rozgrywek. Obie formy spotkań miały swoich zwolenników i przeciwników. To właśnie w tym okresie wprowadziliśmy wreszcie zegary, bez których właściwie nie wyobrażamy sobie już gry.

Nic nie zapowiadało przeniesienia się w nowe miejsce gry, po złych doświadczeniach z ostatnich poszukiwań. Tymczasem w styczniu 2010 dostaliśmy propozycję zorganizowania mini-turnieju od Cafe Frania, czyli kawiarni połączonej z pralnią. Z propozycji skorzystaliśmy, turnieik zorganizowaliśmy i skończyło się to tym, że zdecydowaliśmy się zacząć grać we Frani na stałe, a nasze spotkania odbywają się tam po dziś dzień! Bardzo lubimy Franię, oby udało nam się zostać tam jak najdłużej!

W trakcie burzliwych przejść związanych z przenosinami, w klubie pojawiało się dużo nowych osób - niektórzy na krótko, a inni grają po dziś dzień. Cały czas też podnosił się poziom gry, co momentami utrudniało nam zachęcanie nowych zawodników, którzy przychodząc do nas mieli wielkie problemy by cokolwiek wygrać. Wielokrotnie w klubie mieliśmy gości - czyli osoby grające na turniejach PFS, ale niemieszkające w Krakowie. Dwoje z nich zamieściło w dziale "goście" swoje wrażenia, zapraszamy do przeczytania!

Od 2007 roku wprowadziliśmy turnieje Grand Prix, które polegają na tym, że raz w miesiącu (zwykle przedostatni czwartek miesiąca) turniej zalicza się do klasyfikacji Grand Prix, którą podsumowujemy na koniec roku. Turnieje te mają też wpisowe - 50 gr od partii. Do tej pory wszystkie cykle Grand Prix wygrał Kamil Górka.

Klubowicze święcili sukcesy na turniejach ogólnopolskich - najwięcej z nich Kamil Górka, ale też Justyna Fugiel (która w międzyczasie zmieniła też oficjalnie nazwisko na Górka :-), Sławek Kucia, Mariusz Wrześniewski (były Mistrz Polski, który w 2006 roku przeprowadził się do Krakowa i odtąd stał się regularnym klubowiczem), Tomek Ciejka (Mistrz Polski Nauczycieli 2007), Darek Dzierża (Wicemistrz Polski 2008). Miejsca na podium zajmowali też: Agnieszka Krupka, Łukasz Bobowski, Przemek Herdzina, Janek Kozłowski, Arek Biegun, Łukasz Bryła, Artur Irzyk.

Czterokrotnie też braliśmy udział w Klubowych Mistrzostwach Polski, za każdym razem występując w roli jednego z faworytów. Niestety, mimo silnej pozycji wyjątkowo nam w tych turniejach nie szło. Najbliżej zwycięstwa byliśmy w 2008 roku, kiedy to zajęliśmy 2 miejsce - o tym, że nie było to miejsce 1 zadecydowało aż trzecie kryterium! Zwycięstw w meczach i w konkretnych partiach mieliśmy tyle samo co Macaki Warszawa, ale niestety mieliśmy od nich w sumie mniej małych punktów. Wówczas w drużynie klubowej zagrali: Kamil Górka (kapitan), Justyna Fugiel, Małgorzata Sulejewska, Łukasz Bobowski i Sławomir Kucia.

Krakowski Klub organizuje także co roku Mistrzostwa Krakowa w Scrabble. Kilka razy miały one miejsce w hali Tomex w Nowej Hucie, zaś od 2007 roku były rozgrywane w hotelu Holiday Inn przy ul. Wielopole. Mistrzostwa Krakowa są zwykle bardzo popularne wśród polskich scrabblistów, co widać doskonale po wysokiej frekwencji na zawodach. Dwukrotnie udało nam się rozegrać też Mistrzostwa Klubu (raz zaliczane do rankingu PFS i raz nie), jeszcze w pubie Ghost. Być może kiedyś powrócimy do realizacji tego pomysłu w innym miejscu!