Co nowego? 11 sierpnia 2010

2 komentarze »

Jesteśmy w połowie kanikuły. Za nami świetnie zorganizowane turnieje w Ostródzie, Krakowie, Słupsku i morderczy Le Mans, na który wybrałyśmy się z Blinką do Bydgoszczy. Przed nami najbardziej wyczekiwany turniej w Wałczu i na zwieńczenie lata I Mistrzostwa Raciborza. W lipcu zagraliśmy 2 razy w klubie (wyniki wkrótce się zjawią w statystykach).

W najbliższą sobotę Miłosz wylatuje do Montpellier we Francji po przygodę z francuskimi scrabblami. Więcej o Mistrzostwach Świata Scrabbli Frankofońskich pisał Wojtek w marcu tego roku. Trzymamy kciuki za Miłosza i oby nie był ostatni ;)

Sirenka

Ps. O swoich dokonaniach Miłosz będzie nas informował na bieżąco na swoim blogu.

Kategoria: Wieści z klubu, Montpellier

Summercup - relacja 21 lipca 2010

1 komentarz »

Turniej Summercup odbył się w nadspodziewanie licznym towarzystwie. Zjawiło się dwóch debiutantów Andrzej BednarukŁukasz Ciunel. Łukasz wygrał dwie partie, a Andrzej wygraną ma jeszcze przed sobą :) Pojawił się też Wojtek, oderwawszy się na chwilę od ksiąg prawniczych. Wygrał Miłosz przed Hombą. Mimo upału, humory dopisywały, Homba ugotował wodę na zimno, Miłosz włożył w pierwszy lepszy otwór dyskietkę do komputera, po czym trzeba było ją wytrząsać. Nie dziwota, ze wyniki przeniosły się niekompletne :D Na uzupełnienie przyjdzie poczekać do przyszłego tygodnia. Jeśli będą chętni, możemy przed Słupskiem, czyli 30 lipca zagrać. Póki co wyskoczę do Krakowa, sprawdzić co tam słychać u naszych zaprzyjaźnionych Krakusków.

Sirenka

Kategoria: Wieści z klubu

Summercup 12 lipca 2010

11 komentarzy

Dla wszystkich spragnionych widoku zielonej planszy i szelestu płytek dobra wiadomość. W najbliższy piątek zapraszamy do MDK-u na 17.30. Na razie chętni są Anita, Homba, Sirenka, dawno nie widziana Calka, Łukasz, debiutant z Gdańska, no i może Miłosz.

Do zobaczenia!

Kategoria: Wieści z klubu

Sirenka wygrywa w Sudomiu! 27 czerwca 2010

7 komentarzy

Niewielką grupką wybraliśmy się do Sudomia na XIV już Turniej o Puchar Wójta Gminy Kościerzyna, rozgrywany przy okazji odbywających się wczasów dla największych maniaków scrabble. Na miejscu okazało się, że łącznie z naszą czwórką zagra 15 osób. Rekord najniższej frekwencji to jednak nie był. Pogoda dopisała wyjątkowo, widoki na jezioro urocze, towarzystwo wesołe - w takich właśnie okolicznościach przyrody udało mi się wygrać pierwszy raz turniej. O zwycięstwo walczyłam w ostatniej partii z Rafałem Hombą Lenartowskim, który jako jedyny miał 5 zwycięstw, wszyscy pozostali z 4 pkt mieli szansę na podium, pod warunkiem że ktoś uzbiera bardzo dużo małych pkt a ja nie wyjdę z 300. Udało mi się wygrać wystarczająco wysoko, a Homba spadł niestety na 4. miejsce. Drugie miejsce przypadło Michałowi Musielakowi, a na trzecie hycnęła Blinka, ograwszy 2 razy Marka Redę. Zarówno dla Michała jak i dla Blinki było to pierwsze podium. Serdeczne gratulacje! Turnieje o puchar wójta, oprócz Mistrzostw Warmii i Mazur, są wyjątkowo szczęśliwe dla nas. Ostatnimi laty zazwyczaj wygrywa albo Staszek Rydzik albo ktoś z naszych klubowiczów -Kazik, Miłosz, Homba a teraz Sirenka :) Kto za rok?

Póki co, już za kilka dni ruszamy na podbój Ostródy.
Do zobaczenie na zamku.

Sirenka

Kategoria: Turnieje, Sudomie

Witamy Martusię :) 25 czerwca 2010

6 komentarzy

Miło nam donieść, że klub nasz się rozrasta, gdyż nasza koleżanka Agnieszka Kaczkowska urodziła 22 czerwca dziewczynkę. Martusia przyszła na świat wyjątkowo duża - ważyła 4350g i mierzyła 59 cm. Mamę i córeczkę serdecznie pozdrawiamy i na ich cześć zagramy dzisiaj turniej pępkowy :)

Kategoria: Wieści z klubu

Homba tryumfuje w cyklu Grand Prix! 19 czerwca 2010

Skomentuj »

Zwycięzcą cyklu Grand Prix 2009/10 został Rafał „Homba” Lenartowski. Wygrał nieznacznie (1 punktem) przed Mateuszem Borsukiem. Szczegółowe wyniki i końcową klasyfikacje można obejrzeć w zakładce GP. W piątek 25 czerwca spotykamy się po raz ostatni przed wakacjami. Najbliższe turnieje wyjazdowe w naszym zasięgu to Sudomie - 27.06 - jednodniowy i Ostróda - 3-4.07. W obliczu groźby zamknięcia „zagraja”, jeśli będzie nam się cknić za scrabbelkami, zorganizujemy letni turniej w MDK-u. Zaglądajcie proszę na stronę od czasu do czasu, będziemy informować o terminie.

Słonecznego wypoczynku! :)

SirenkaWojtek

Kategoria: Wieści z klubu, Grand Prix

Klubowe Mistrzostwa Polski 2010 – złoto dla Mikrusów!!! 06 czerwca 2010

19 komentarzy

Złoty medal i tytuł Klubowego Mistrza Polski wywalczyła drużyna Mikrusa w składzie Irena Sołdan, Kazimierz Merklejn, Miłosz Wrzałek i Rafał Lenartowski.

Bez większych nadziei na złoto jechaliśmy przez całą Polskę do Burzenina. Wszystkie kluby wystawiły mocne drużyny, wśród których niekwestionowanym faworytem była wrocławska Siódemka. Po przyjeździe na miejsce, okazało się że Ostróda się wycofała i moje marzenie o bye’u ulotniło się, jako że zmianie uległ system rozstawień. Zamiast planowanych 24 gier na łepka, ustalono 28, czyli z każdą drużyną po 4 partie. Dla mnie osobiście nie wróżyło to nic dobrego. Na domiar złego zmasowany atak przypuściły komary i nie wiedzieć czemu upatrzyły sobie Kazika za cel :)

W pierwszym pojedynku zmierzyliśmy się z mocniejszą drużyną łódzkiego klubu i wygraliśmy wynikiem 11-5, który to wynik zdarzył się nam trzykrotnie na 7 pojedynków. Jak wiadomo scrabble są grą nieprzewidywalną, o czym przekonaliśmy się niejednokrotnie podczas tych rozgrywek. Ze słabszym Krakowem II zremisowaliśmy już w drugiej rundzie, głównie za sprawą Herr Przemka, który rozmiażdżył nas 4-0. Nasuwa się w tym momencie refleksja - jakże ciekawą strategię obrały Krakusy, umieszczając w słabszej drużynie mocniejszego zawodnika, w nadziei na pomieszanie szyków swoim rywalom :) Można sobie wyobrazić jak wyglądało nasze morale po tym remisie. Nadzieja na jakiekolwiek miejsce na podium oddalała się coraz bardziej. Na szczęście chłopcy nie poddali się i następną rundę z warszawskimi Macakami II, pomimo moich 3 przegranych, wygraliśmy 12-4, co poprawiło nam nieco humory.

Drugi dzień zaczęliśmy z tak zwanej grubej rury, czyli od pojedynku z trzykrotnymi mistrzami Polski Macakami właściwymi (tak mi się wydaje, bo w końcu nie wiem która drużyna broniła tytułu :P). Kontynuuję niefart z drugiej połowy dnia poprzedniego i wygrywam tylko z Robkamem (kładąc mu uroczą premię EPILOIO), ale dzięki naszym trzem muszkieterom wygrywamy 9-7. Przed nami bardzo mocna grupa krakowska Ghost I. Pierwszą rundę wygraliśmy niespodziewanie 4-0. Justynę bolała głowa i udało mi się wziąć odwet za porażki w internetowych sparringach :), w następnej rundzie już zadziałała pigułka od Superlaseczki i oberwało się Kazikowi, jak również pozostałym Mikrusom z wyjątkiem Miłosza. W tym momencie przestało być już tak różowo. Następne dwie rundy przyniosły nam miażdżące zwycięstwo. Zakończyliśmy z wynikiem 11-5. Teraz wydawało się już z górki :). Przed decydującym ostatnim pojedynkiem z faworytami, gwiazdą tych mistrzostw, wrocławską Siódemką, czekały jeszcze Działony drugie i jeśli wydawało mi się, że trochę odsapniemy przed decydującym starciem, to się myliłam. Podobnie jak dnia poprzedniego, wieczorem zmęczenie wzięło górę i ostatnie rundy przegrałam, w tym jedną z Puszczykiem na własną prośbę.

Wieczorem tradycyjnie zorganizowaliśmy sobie rozmaite rozrywki od meczu w nogę, poprzez ognisko, skończywszy na zabawnej grze karcianej „apples to apples”, w której tryumfował Homba :).

Trzeciego dnia rozegraliśmy dwie rundy z Łodziakami drugimi i wcale nie było lekko. Astefka włożyła mi trzy czyściochy, ale w końcówce ugotowała się z mydłem. Ledwo z nią wygrałam. Z wynikiem 10-6 utrzymaliśmy się w klasyfikacji na 1. miejscu i z mieszanymi uczuciami czekaliśmy na ostateczną rozgrywkę z międzynarodową obsadą siódemkowego teamu z Wrocławia, którego ostentacyjna pewność siebie miała być pewnie deprymująca, ale nie zrobiła na nas większego wrażenia, zwłaszcza że startowaliśmy z lepszej pozycji - bez porażki, z jednym remisem, oni zaś zaliczyli „wtopę” z Macakami pierwszymi. Pierwsza runda zakończyła się remisem. Trudno opisać emocje, które targały wszystkimi w trakcie tych decydujących o miejscu na podium chwil.

Krótko charakteryzując nasze nastroje: Kazik nie bał się nikogo, Miłosz prawie nikogo, Hombie wydawało się, że nikogo, ale stres go jednak mocno trzymał w szachu, a ja wyjątkowo nie bałam się nikogo, bo ból głowy zobojętnił mnie na wszystko. Na szczęście Superlaseczka znowu pośpieszyła na pomoc z pigułką, która pomogła na pół godziny :)

W międzyczasie Ghost I zremisował z Macakami. Rezultaty ich zmagań miały wpływ na naszą pozycję na podium w razie przegranej lub remisu. Wygrana warszawiaków, a nasza przegrana lub chociażby remis, dawały im złoto. Trudno się dziwić, że trzymaliśmy kciuki za Krakusków :). Drugą rundę skończyliśmy z wynikiem 3-1. Przegrał tylko Miłosz z Darkiem, Bartek coś narzekał na moje „wysiane” składy, ale mydła dostaliśmy po równo. Trzecią rundę wygraliśmy z rozpędu również 3-1 i w tym momencie już prawie mieliśmy złoto. Przy wyniku 8-4 potrzebowaliśmy chociażby jednej wygranej, zwłaszcza że Krakusy przegrywały z Macakami dość znacznie. Do ostatniej rundy przeciwko mnie wytoczono najcięższe działo, w osobie aktualnego Mistrza Polski. Miałam przegrać, ale się nie udało – za ładne składy ciągnęłam z worka. Pomimo braku blanków i trzech zacnych premii Darka – ACHYLIE, (N)EODYMÓW i  ENT(A)LPII (droższe o 22 pkt było TOPNIELI, ale już nie takie ładne) - wygrałam 462-416. Kobrem w partii z Miłoszem skwitował jego otwarcie PLUJESZ stwierdzeniem, że to najtrudniejsza premią, jaką położyła mu Rumia. Drogi Krzysiu, jeszcze nie wiesz, że nie zawsze wygrywa ten, kto położy trudniejsze, czy dziwniejsze słowo :P No cóż, panowanie nad emocjami, stresem czy rozczarowaniem nie jest wcale łatwą sztuką. Kazik wygrał z Bartkiem, a Homba zawalił wygraną grę w końcówce, ale to już było bez znaczenia. W ciągu tych trzech ciężkich dni każdy z nas przegrał co najmniej jedną grę w ten sposób, ale spuśćmyż zasłonę milczenia :)

Wynik pojedynku z Siódemką 11-5 zapewnił nam tytuł Klubowego Mistrza Polski. Na drugim miejscu uplasowały się Macaki I z Warszawy, a brąz przypadł Siódemce Wrocław. Wszystkim, wygranym i przegranym, serdecznie gratulujemy i do zobaczenia za rok!

Sirenka

Kategoria: Turnieje, Mistrzostwa Klubowe, Burzenin

Z Rumi do Burzenina 03 czerwca 2010

Skomentuj »

IX Mistrzostwa Wybrzeża za nami, przed nami wyjazd na kolejne Klubowe Mistrzostwa Polski. W międzyczasie rozegraliśmy przedostatni w tym sezonie turniej z cyklu Grand Prix.

Bardzo fajną relację z Mistrzostw Wybrzeża można poczytać na stronie Polskiej Federacji Scrabble. Jak zawsze było wiele emocji, Miłosz nie obronił tytułu, ale i tak wylądował na podium. Wygrał Kazik Merklejn. Czy w przyszłym roku następny klubowicz Mikrusa sięgnie po złoto? :)

Na ostatnim turnieju GP pojawiło się 10 osób - może niewiele, ale za to nikt nie miał „bye’a” i każdy załapał się na punkty. Turniej wygrał Rafał, który w klasyfikacji GP obecnie zajmuje ex aequo pierwsze miejsce z Mateuszem, tak że walka o najwyższy stopień podium będzie w przyszłym miesiącu zacięta. Również na pozostałych miejscach wszystko może się zdarzyć, gdyż punktacja jest bardzo wyrównana.

Na Klubowych Mistrzostwach Polski w Burzeninie będzie nas reprezentować ten sam skład co przed rokiem, czyli: Kazik, Miłosz, Rafał i Sirenka. Prosimy o kciuki :)

Wojtek

Kategoria: Wieści z klubu, Turnieje, Grand Prix, Rumia, Burzenin

IX Mistrzostwa Wybrzeża 11 maja 2010

3 komentarze »

Już w najbliższą sobotę o godzinie 12.00 rozpoczynamy IX MIstrzostwa Wybrzeża. Wszystkie informacje i zapisy znajdują się na stronie PFS. W piątek zapraszamy na turniej rozgrzewkowy, nietypowo zaczynamy o 17.30.

Do zobaczenia!

Sirenka

Kategoria: Wieści z klubu, Turnieje, Rumia

Pożegnanie [*] 05 maja 2010

2 komentarze »

Ze smutkiem zawiadamiamy, że zmarła nasza koleżanka, jedna z najstarszych scrabblistek w Trójmieście, Janina Jabłczyńska-Zając, znana jako finfa. Pogrzeb odbędzie się na cmentarzu witomińskim 11 maja o godzinie 13.30.

Kategoria: Wieści z klubu

« Previous Entries