Czerwiec w kolorze srebra 03 lipca 2009
To był wyjątkowy miesiąc dla naszego klubu. Startowaliśmy w pięciu turniejach i w każdym zaliczyliśmy podium - raz złoto, trzy razy srebro i raz brąz. Ale od początku. 5 czerwca, w piątek odbyły się w Zabrzu VI Mistrzostwa Polski Szkół Ponadgimnazjalnych w Scrabble. W czwartek wieczorem zapakowałam do pociągu Rafała Lenartowskiego i Mateusza Borsuka, występujących w barwach II LO w Gdyni. Wczesnym rankiem Maciek Śliwa, organizator turnieju odebrał nas na dworcu w Zabrzu, przyhołubił u siebie w domu, a jego żona nakarmiła. Obojgu w tym miejscu bardzo serdecznie dziękujemy. Rozgrywki przebiegały bez niespodzianek. Rafał Dąbrowski i Michał Kolaj z Ostródy nie pozwolili odebrać sobie zwycięstwa do samego końca. Nasi mieli jeszcze szansę na złoto, ale w ostatniej, decydującej rundzie zremisowali i musieli zadowolić się srebrem. Obdarowani nagrodami i ekstra koszulkami rozpoczęliśmy wieczorem naszą krajoznawczą wycieczkę po Śląsku. Moja osobista siostra Tereska „raciborzanka” Zalewska (wielkie dzięki siostrzyczko:)) zabrała nas z Zabrza, zawiozła na nocleg do Raciborza, po czym woziła w tą i z powrotem, jako że w sobotę i niedzielę odbyły się w tymże samym miejscu XIV Mistrzostwa Górnego Śląska i Zagłębia. Rafał „Homba” kontynuował złą passę i skończył „na pięciu”, Mateusz pierwszego dnia zaliczył tylko jedną przegraną i jeden remis, niestety w niedzielę wzięło i zdechło, wygrał tylko jedną partię. Mój wynik 7-5 nie daje powodu do narzekań. Nie zawiódł jedynie Kazik i stanął na 2. miejscu podium, tuż za Krzysiem Obremskim.
Rozjechaliśmy się na wszystkie strony świata, by niespełna tydzień później spotkać się w Burzeninie na Klubowych Mistrzostwach Polski. Starożytni rzymianie mawiali ‘wszystkie drogi prowadzą do Rzymu”. Dla naszych klubowiczów 12-14 czerwca Rzymem stał się Burzenin, a kamieniem milowym Ośrodek wypoczynkowy „Sportowa osada”. Mikrusy nadciągały z wszystkich stron kraju. Miłosz z Warszawy, ja z Raciborza (zabrałam się z raciborskimi Szkrabami), Kazik ze Szczecina, a rekord pobił Homba, bo z Gdyni udał się pociągiem do Szczecina, gdzie przejął go Kazik. Pierwszym klubem, z jakim przyszło nam się zmierzyć był raciborski Szkrab i ku zaskoczeniu wszystkich runda zakończyła się remisem. Potem już było lepiej, 6 wygranych, jeszcze 2 remisy i przed ostatnią rundą z Macakami prowadzimy w klasyfikacji. Do zwycięstwa wystarczyło zremisować. Niestety zabrakło jednego punktu i tym sposobem obroniliśmy tytuł sprzed 2 lat. Trudno, powalczymy za rok.
Tydzień po KMP w Warszawie Kazik zmagał się z literami na Le Mansie i tam udało mu się 3. miejsce wywalczyć, a w ostatnią niedzielę wpadliśmy do Sudomia, gdzie wczasowali się scrabbliści i XIII Turniej o Puchar Wójta Gminy Kościerzyna wygrał Rafał Lenartowski. Drugie miejsce zajął Kazik. Jest to pierwszy wygrany turniej Homby, podobnie jak Miłosza przed kilku laty w Szarlocie.
A teraz kierunek Ostróda:)
sirenka
Kategoria: Wieści z klubu

