XII magnolia w Szczecinie 10 marca 2010

Skomentuj »

XII Mistrzostwa Szczecina z magnolią w tytule przeszły już do historii i zapiszą się jako wyjątkowe w annałach polskich scrabble bynajmniej nie tylko z powodu świetnie zrobionego turnieju przez Irka Moralewicza i blankowiczów. Z roku na rok coraz większą gromadą nasz klub najeżdża Jachtową, gdzie odbywa się turniej. W tym roku udało nam się namówić nawet Anitę, która nosa nie wyściubia dalej, niż 2 godziny jazdy autem. Blinka też zaliczyła debiut w Szczecinie. Rozgrywki pierwszego dnia zakończyły się sukcesem Mateusza, który z 6 wygranymi plasował się w ścisłej czołówce klasyfikacji. Blinka i Łukasz z 5 wygranymi też nie mieli powodów do narzekań.

Wieczorem czekała nas muzyczna niespodzianka. Wystąpił artysta śpiewak-parodysta Mr.Tomm. To była prawdziwa uczta dla ucha. Co za głos!!! Nie wiem skąd Irek go wytrzasnął, ale sprawił nam wielką uciechę :) Można będzie fragmenty wkrótce obejrzeć w galerii. Potem tradycyjnie odbywały się zajęcia w podgrupach. Najczęściej omawia się co ciekawsze partie minionego dnia i tym razem tak było. Przewodnim tematem były żale Blinki, która zauważyła dziwne manipulacje przy dobieraniu płytek przez jednego z zawodników, świadczące o tym że zwyczajnie oszukuje. Temat przekrętów przy dobieraniu płytek wraca jak bumerang co jakiś czas. Pokłosiem tych naszych rozważań było ostrzeżenie jednego z zawodników przed 11 rundą i tenże złapał delikwenta in flagranti już na początku partii, gdy próbował wrzucić do worka obejrzaną, nadprogramową płytkę. No i wyszedł klops;) Wezwany sędzia dał ostrzeżenie. Pewnie cała sprawa rozmyłaby się, gdyby nie fakt, że zawodnik ten należy do czołówki w rankingu i w tym właśnie turnieju znalazł się na podium. Co za wstyd! Jakieś tam podejrzenia kiełkowały mi w głowie od dłuższego czasu, ale mój bilans z tym młodzieńcem nie bardzo pozwalał się odzywać, nie chcąc być posądzoną o jakąś złośliwość. Już po fakcie dowiedziałam się, że w swoim klubie ma on taki zwyczaj oglądania ukradkiem płytek w czasie losowania i pozbywania się niechcianej cichcem do wora. Pozostawiam to bez komentarza.

Turniej zasłużenie wygrał Tomek Zwoliński, cenne nagrody zostały rozdane, Irek znowu zabłysnął talentem konferansjerskim :) Nasi wypadli ostatecznie średnio na jeża, wyniki można obejrzeć na stronie PFS. Wielkie wyrazy uznania dla organizatorów. Pozostajemy w nadziei, że za rok turniej będzie nadal trzymał wysoki poziom i Mr.Tomm znowu dla nas zaśpiewa.

Sirenka

Kategoria: Turnieje, Szczecin

Przedwiosenne helokanie w klubie 05 marca 2010

Skomentuj »

W końcu udało się przekroczyć magiczną 10. W lutowym turnieju z cyklu Grand Prix zagrało 12 osób. Jak zwykle było miło i wesoło. Wygrała Alina „Blinka” Białobrzewska i tym samym zepchnęła Łukasza z 5. miejsca w klasyfikacji. Bijąc się w pierś muszę wyznać, że nie udało się zignorować wygranego przez Łukasza turnieju GP w styczniu, sam się upomniał o jakąś wzmiankę, co niniejszym czynię :) Ciekawie wygląda w tej chwili tabela z klasyfikacją. Prowadzą HombaMateusz z równą punktacją 57 pkt. i to samo dotyczy rodzinnego duetu SirenkaWojtek na miejscu 3 i 4 po 40 pkt. Tuż za nimi Blinka, czująca za sobą oddech Łukasza i Anity.

Z radością obserwuję rosnący w klubie poziom graczy. Wystarczy rzut oka w statystyki. Naszym faworytom coraz trudniej wygrywać turnieje. Drugi rzut oka na plansze ( kilka fotek wrzucę wkrótce) i widzimy coraz więcej ciekawych słówek. Na grandpriksie w ostatnią niedzielę lutego Agnieszka w jednej partii z Rysiem położyła MELICZNE i SZUTROWY, Rysiek zrewanżował się DYNODĄ, co prawda nie siódemka, ale też piknie. Na uwagę zasługują Anity – ZANOKCIC, Wojtka – ZBARASKĄ, Mateusza – HELOKAŁ, NOCNICOM, Homby – IZATYNA. Pozwoliłam sobie wymienić to, co zapamiętałam, ku pamięci właśnie :) Ciekawą partię rozegrała Anita z Tomkiem Lewińskim. W trzech pierwszych ruchach zagrała za 154 pkt., w środku partii położyła NIEUJĘCI za bagatela 124 pkt. a Tomek w trzech ostatnich ruchach ugrał 152, niestety nie wystarczyło i Anita wygrała 434-386. I tak właśnie sobie wesoło przedwiosennie spędzaliśmy czas, a na następne spotkanie zapraszamy już w piątek 12 marca.

Jutro kierunek Szczecin na Turniej Zanim Zakwitną Magnolie. Prosimy o kciuki :)

Sirenka

Kategoria: Wieści z klubu, Grand Prix

Szczęśliwa „trzynastka” w Sulęcinie. 21 lutego 2010

5 komentarzy

Dla Kazika okazała się szczęśliwa, bo na 14 partii wygrał właśnie tyle. Dla mnie, dość luźno parafrazując tytuł kultowego filmu, była to raczej parszywa trzynastka. Z 13 numerem startowym byłam rozstawiona i na tymże miejscu skończyłam turniej. A miało być tak pięknie… Ale od początku. Na przekór wyjątkowo dokuczliwej zimie i niewesołym prognozom, w Sulęcinie zjawiło się prawie 50 osób. Już w piątek rozegraliśmy turniej rozgrzewkowy, który wygrał Tomek „magik” Zwoliński. W nagrodę miał opłacone koszty pobytu i startowe. Warto było powalczyć.

Pierwszy dzień właściwych rozgrywek rozpoczął się niespodziewanie dobrze. Agnieszka wygrała z Weroniką Rudnicką 527-434 i znalazła się na 1 miejscu w klasyfikacji, Łukasz wygrał ze Staszkiem Rydzikiem też dość wysoko i tym sposobem znaleźli się na prowadzeniu w klasyfikacji par (liczyła się suma małych punktów). Potem już było różnie. W 2 rundzie rozstawiło mnie z Agnieszką i ja dostałam tak zwane żarcie. Po pierwszym dniu prowadził Kazik z 7 zwycięstwami (tą jedną partię przegrał ze mną), moje 4 miejsce i 6-2 jeszcze dawało szansę na podium, Łukaszowe 5-3 również coś tam rokowało, Agnieszce słabiej poszło, no ale czekało 6 rund do rozegrania dnia następnego.

Drugiego dnia umocniłam się w czołówce wygrywając z Kamilem Górką, po czym trafiłam znowu na Kazika niestety. Wziął bolesny odwet za przegraną dnia poprzedniego i jak powiedziałby Staszek „zrobił ze mnie wiatraka” (cokolwiek to nie znaczy :)) Potem już się nie podniosłam. Jeszcze udało się wygrać ostatnią rundę. Łukasz i Agnieszka również wygrali po 2 rundy w pechową walentynkową niedzielę.

Tyle na temat samego turnieju, no ale nie samym graniem człowiek żyje. Posilić się trzeba i zabawić, wyspać w porządnych warunkach i to wszystko zapewnili nam po raz trzeci AgataRadek Pastusiakowie. Wieczorem w sobotę, po sponsorowanej kolacji, zaczęły się tradycyjne już zajęcia w podgrupach, czyli różne gry, niekoniecznie scrabble, po czym przeszliśmy do zajęć bardziej aktywnych ruchowo, czyli karaoke, tańców, hulanek i swawoli. Atrakcją była czekoladowa fontanna, w której maczało się różne owoce. Największych łasuchów można obejrzeć na zdjęciach :)

Wspomnieć należy o wysokich nagrodach pieniężnych i nagrodach rzeczowych do 21 miejsca. Zapamiętałam, bo akurat Łukasz jako ostatni zgarnął komplet przeciwdeszczowy. Kask motocyklowy był znowu do wygrania, ale przechwycił go przede mną Marek Reda :)

Wielkie wyrazy uznania i podziękowania należą się Agacie i Radkowi za śpiewająco zorganizowany turniej. W przyszłym roku przyjedzie nas jeszcze więcej.

Sirenka

Kategoria: Turnieje, Sulęcin

Zimowe wieści klubowe 06 lutego 2010

13 komentarzy

Nie udało się wczoraj przekroczyć magicznej liczby 10 graczy w tym roku. Ośmioro nas stawiło się, nie zważając na aurę, w tym po raz drugi Ludmiła Mroczkowska z Redy. Mam nadzieję, że nie zniechęcą ją porażki i spotkamy się wkrótce. Wygrał Wojtek z kompletem zwycięstw (tu osiągnął trochę lepszy wynik niż w sesji ;)) przed AnitąMateuszem. Na 4. miejscu znalazła się Julka z dwoma wygranymi. Rośnie nam talent!

Po wczorajszym turnieju nasuwa się kilka refleksji. Statystyki mówią, że w tym roku spotkaliśmy się 6 razy, średnia frekwencja wyniosła 7,5 gracza przy czym we wszystkich 6 turniejach zagrały 32 kobiety i tylko 13 mężczyzn. Panowie, zróbcie coś z tym, bo wkrótce nazwę Mikrus przyjdzie zmienić na Babiniec :P

Interesująco wygląda lista zwycięzców - żadne nazwisko się nie powtarza, jak to drzewiej bywało (np. 3 razy pod rząd Homba). Można wyciągnąć optymistyczny wniosek, że poziom się wyrównuje.

Na koniec zgodnie ustaliliśmy z Wojtkiem, że tak jakoś dziwnie brak nam ostatnio jednej osoby, jej poczucia humoru i głośnych komentarzy. Agnieszko Kozak gdzie jesteś, tęsknimy za Tobą :)

Jeszcze raz namawiam gorąco na turniej walentynkowy w Sulęcinie. Są jeszcze wolne miejsca w samochodzie.

Widzimy się dopiero 19 lutego, a póki co trzymajcie kciuki w Walentynki.

Sirenka

Kategoria: Wieści z klubu

Zimowe niusy 04 lutego 2010

2 komentarze »

Data ostatniego wpisu z 18 grudnia 2009 r. bije po oczach. Ale spokojnie, nasze życie klubowe, aczkolwiek trochę leniwie, toczy się dalej. Nie wiem na ile w innych klubach tak rozbuchana zima wpłynęła na frekwencję, u nas od początku stycznia nawet w turnieju GP zagrało tylko 9 osób. Pozostaje mieć nadzieję, że powoli obudzimy się z zimowego marazmu, mróz odpuści, śniegi stopnieją i wszystko wróci do normy, zwłaszcza, że świecące dziś słońce niosło tą obietnicę. O ile aura z jednej strony ma wpływ na słabiutkie uczestnictwo, z drugiej chyba korzystnie wpływa na jakość gier. Od początku stycznia 2 razy ułożono dziewięciokrotność, Anita w partii z Agnieszką Lutkiewicz WDYCHANO, a 2 tygodnie później Homba zapodał EPENDYMA, Mateusz ostatnio zabłysnął ENTALPIE i  SKÓRZAKA. Cieszymy się bardzo z nowego narybku w postaci następnej Agnieszki i jej córek. Szczególnie Julia zdaje się dobrze rokować :) Zapraszamy wszystkich chętnych jutro. Za tydzień nie gramy, niektórzy wybierają się do Sulęcina na turniej walentynkowy, inni do Anglii, a jeszcze inni na narty.

Sirenka

Kategoria: Wieści z klubu

Uwaga! 18 grudnia 2009

5 komentarzy

Z powodu ataku zimy odwołujemy dzisiejsze spotkanie w klubie, bezpieczniej będzie pozostać w domu i pograć w internecie, póki jeszcze możemy :) W niedzielę 20.XII już nie możemy sobie odpuścić, bo gramy turniej GP, ostatni w 2009 roku. Anita „śpiący na antypodach niedźwiedź” proponuje zagrać w świątecznej atmosferze, do zrobienia której potrzebne są jakieś przedświąteczne smakołyki. Co wy na to? Proszę wypowiedzieć się w komentarzach.
Pozdrawiam i do zobaczenia w niedzielę.

sirenka

Kategoria: Wieści z klubu

Świetny finisz, udany rewanż! 14 grudnia 2009

5 komentarzy

Tytuł to telegraficzny skrót wyczynu Dennejtystki - wczorajszego zwycięzcy jubileuszowego X już Turnieju o Puchar Dyrektora MDK. Ale zacznijmy po kolei…

Aż dziewiętnastu fanów płytek z literkami postanowiło w niedzielny grudniowy poranek stanąć na starcie dorocznego Turnieju o Puchar Dyrektora MDK. Jestem przekonany, iż tak liczne stawiennictwo to nie tylko efekt miłości co niektórych przedstawicieli gatunku ludzkiego do zielonej planszy, ale również zasługa organizatorów, którzy jak zwykle zapewnili świetną atmosferę i przygotowali pożywne kanapki. Deserowym dodatkiem do kanapek było pyszne ciasto „made by Sirenka„.

Jeśli scrabble możemy nazwać sportem to teraz skupmy się na sportowej stronie wczorajszego spotkania. Od samego początku turniej układał się po myśli Blinki, która nieprzerwanie zwyciężała do szóstej partii i przed ostateczną rozgrywką miała bilans 6:0. Nie mogła jednak Blinka tracić koncentracji nawet na chwilę - po piętach deptali jej tacy wytrawni gracze jak Homba, Mateusz, Dennatystka czy też Agnieszka Kaczkowska, która w doskonałym stylu pełniła wczoraj rolę Czarnego Konia Turnieju (choć odziana była w bluzkę białą). Blinka pokonywała w kolejności takie osoby jak: Piotra Morawskiego, Hombę, Anię Lenartowską, Dennątystkę, Mateusza i Sirenkę. Przed ostatnią, siódmą rundą wydawało się, że największy z pucharów stoi już na wyszukanym i specjalnie przygotowanym miejscu w blinkowym mieszkaniu. Rozstawienie finałowej pary wskazywało na drugi już tego dnia pojedynek z Dennątystką. Aby wygrać cały turniej Dennatystka musiał nie tylko pokonać dotychczasową liderkę, ale zrobić to różnicą co najmniej 88 punktów… I tak oto Andrzej dowiódł, że misje niemożliwe bywają niekiedy prawie niemożliwe. Z naciskiem na słowo „prawie” co w opinii niektórych copyright’erów czyni wielką różnicę: w ostatniej rundzie Dennatystka pokonał Blinkę 473:339 prezentując w całym turnieju świetny finisz i udanie rewanżując się Blince za rundę numer cztery (393:435).

Ostatecznie na pudle stanęli: Dennatystyka, Blinka i Mateusz Borsuk. Tuż za podium Agnieszka Kaczkowska, która zagrała naprawdę świetny turniej.

Zakończenie turnieju to coś co scrabbliści lubią tak samo jak same płytki… czyli nagrody. Oprócz pucharów dla najlepszej trójki, pozostałe osoby zostały obdarowane i mogły cieszyć się z różnego rodzaju nagród o szerokim charakterze ich zastosowania.

Bartek

ps. od Sirenki:
wrodzona skromność nie pozwoliła Bartkowi napisać o sobie, więc ja go pochwalę, bo zagrał bardzo dobrze, cały czas deptał mi po piętach :)

Kategoria: Wieści z klubu

Zapraszamy na Puchar Dyrektora! 10 grudnia 2009

2 komentarze »

Zapraszamy w najbliższą niedzielę czyli 13.XII na X już Turniej o Puchar Dyrektora MDK. Zaczynamy o godzinie 10, gramy 7 rund. Tradycyjnie MDK zapewni napoje i jakieś kanapki, jak będę miała wenę to jakieś ciasto upiekę no i oczywiście puchary za 3 pierwsze miejsca, jakieś drobne nagrody pieniężne i drobne nagrody rzeczowe dla wszystkich, jeśli wystarczy.

Do zobaczenia!

sirenka

Kategoria: Wieści z klubu

Rafał piąty w finałach Mistrzostw Polski! 06 grudnia 2009

19 komentarzy

Relacja na stronie Polskiej Federacji Scrabble (www.pfs.org.pl), chyba że Homba coś skrobnie ;)

Kategoria: Wieści z klubu

Uwaga! 04 grudnia 2009

7 komentarzy

Zmiana terminu X Turnieju o Puchar Dyrektora MDK na niedzielę 13 grudnia. Gramy 7 rund.

Zapraszamy!

Kategoria: Wieści z klubu

« Previous Entries